O wyjątkowym filmie, o początkach.. o śmiechu i łzach.

Kojarzysz z pewnością ten rodzaj filmów, wobec których nie można przejść obojętnie. 


Pewnie jest takich wiele. Nie owijając zbytnio w bawełnę, właśnie trafiłem na kolejną perełkę.  Ponoć nie wszystko, co dobrze reklamowane, jest rzeczywiście dobre. W tym przypadku jednak to atrakcyjny zwiastun zaciągnął mnie do kina. Szok przeżyłem, gdy weszliśmy na salę deczko spóźnieni i okazało się, że na tę imprezę przyszliśmy tylko my. Puściutka sala kinowa, cała dla nas. Czad! Ponad półtorej godziny śmiechu, wzruszeń, przemyśleń i ciepłego serca. Film porywał, szarpał emocjami. Na koniec Kasia powiedziała do mnie, że za parę dni, jej 9-letnia chrześnica idzie na ten film ze swoja klasą. I cholernie dobrze– od razu pomyśleliśmy. Tak -film jest dla dzieci i rodziców. Film o miłości, o początkach, o starcie w nieznane. O przyjaźni, o wzlotach i upadkach, o tym, że dobro zawsze powraca.

Wonder, czyli "Cudowny chłopak", bo o tym właśnie filmie piszę, to niesamowicie wzruszająca opowieść. Jeden z tych filmów, który w pewnym momencie się kończy, a Ty nie potrafisz wstać z fotela. Siedzisz i myślisz, na zmianę cieszysz się i nieco płaczesz. Zastanawiasz się, co jest z tym światem nie tak, przeplatając te myśli marzeniami i pragnieniami lepszego jutra dla każdego z nas.

Ja uroniłem parę łez, nawet kilka razy. Nie chcąc Wam za wiele opowiedzieć, zachęcam.. Wspaniały film.  

 

Nie byłbym w tym momencie sobą, gdybym się nie podzielił z Wami swoim małym przemyśleniem i decyzją, którą podjąłem już w trakcie oglądania tego filmu. Od dziś zacznę trochę blogować, dzielić się z Wami od czasu do czasu swoimi przemyśleniami. Postaram się też podrzucać Wam ciekawe i inspirujące materiały z sieci z odrobiną własnych przemyśleń i obserwacji. Mam też w zanadrzu kilka planów na niedaleką przyszłość, ale o tym innym razem. W najbliższym czasie podzielę się z wami kulisami powstania książki, zostałem o to dzisiaj zapytany, przez jedną z blogerek i redaktora, który planuje ze mną przeprowadzić wywiad. A skoro kolejne osoby są zainteresowane tą historią, może i Was ona zaciekawi. Nie było tak kolorowo, jak mogłoby się wydawać.

 

Zachęcam do zapisania się na newsletter, na dole strony, wtedy będziecie mogli być na bieżąco ze wszystkim co się będzie tutaj działo. 

Luis Timm

komentarze

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów